Wybory parlamentarne w Polsce: PiS wygrywa drugą kadencje, traci jednak większość w senacie

Clara Weiss
20 listopada 2019

Skrajnie prawicowe PiS wygrało sobotnie wybory parlamentarne z wynikiem 43,49 procent głosów. Jest to wyszy wynik niż w ostatnich wyborach z 2015 roku, podczas których zdobyli 37,6 procent.

Składająca się z Platformy Obywatelskiej, Zielonych i Nowoczesnej Koalicja Obywatelska zdobyła 27,4 procent głosów. Sojusz Lewicy Demokratycznej, zawierający w swoich szeregach pseudolewicowe partie jak Razem i Wiosna, wyrażał nadzieje na zdobycie 20 do 27 procent w wyborach, ostatecznie zdobywając jednak jedynie 12,56 procent głosów. Frekwencja wyborcza wynosiła 61,7 procent.

PiS zachowuje większość w sejmie, traci jednak z już tylko 48 mandatami większość w senacie. Opozycyjna Koalicja Obywatelska wspólnie z SLD i PSL będą mieć również 48 mandatów.

W przeważnie wiejskich wschodnich i południowowschodnich terenach kraju PiS zdobył ponad 60 procent głosów. Liberalna Opozycja zdobyła tylko w jednym regionie większość głosów.

Niemniej jednak zwycięstwo PiSu było mniejsze, niż się tego spodziewano. Według raportu Politico nastroje w siedzibie partii PiS były „niezbyt entuzjastyczne”. Prezes Jarosław Kaczyński wyraził zdenerwowanie partii oświadczeniem: „dostaliśmy dużo, ale zasługiwaliśmy na więcej”.

Tegoroczne wybory stanowią pogłębienie trwającego od lat kryzysu politycznego w Polsce. Od czasu zdobycia przytłaczającej większości w obu izbach parlamentu w 2015 r. PiS poczynił dalekosiężne przygotowania do ustanowienia reżimu autorytarnego.Rząd dokonał kryminalizacji wolności wypowiedzi i badań historycznych na temat polskiego antysemityzmu, wzmógł nastroje ksenofobiczne i nacjonalistyczne i zmienił Polskę w główny bastion amerykańskich imperialistycznych przygotowań wojennych przeciwko Rosji.W tym celu wydał miliardy na zbrojenie wojskowe i budowę struktur paramilitarnych.PiS stał na czele międzynarodowego w prawo burżuazji oraz propagowania militaryzmu i radykalnie prawicowych sił. W tych warunkach odbyła się w 2017 r. w Warszawie największa demonstracja faszystów w Europie od czasu II wojny światowej. W ubiegłym roku polski prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki maszerowali w demonstracji z okazji polskiego „Dnia Niepodległości” zorganizowanego pod patronatem skrajnej prawicy.

Ponowny wybór PiS jest w dużej mierze spowodowany niezdolnością i odmową oficjalnej opozycji do użycia społecznego i politycznego oporu klasy robotniczej przeciwko PiS.Przez lata oficjalne partie opozycyjne koncentrowały swoją krytykę PiS na apelach do UE, przede wszystkim skierowanym do niemieckiego imperializmu.Mówią za ułamek burżuazji i wyższej klasy średniej, która jest tak samo nastawiona na wojnę i postawę antyrosyjska jak PiS.Obawiają się wyłacynie, że PiS zagraża interesom geopolitycznym i gospodarczym Polski, ponieważ ich polityka opiera się prawie wyłącznie na wsparciu ze strony Stanów Zjednoczonych.

Przede wszystkim jednak obawiają się, że klasa robotnicza stanie się prawdziwie lewicową opozycją wobec rządu PiS. Wiosną 300 000 polskich nauczycieli przystąpiło do ogólnokrajowego strajku generalnego, jednego z największych w Polsce od 1989 roku, w wyniku którego Polska Republika Ludowa została obalona i przywrócono ustrój kapitalistyczny.Strajk wstrząsnął całym establishmentem politycznym w Polsce i dał wyobrażenie o ogromnych napięciach klasowych i politycznych.

Nauczyciele byli wściekli nie tylko z powodu ich niskich płac, ale także z powodu reformy edukacji PiS, miejącej na celu przekształcenie szkół w nacjonalistyczną i rewizjonistyczną tubę propagandową.

Ale powiązane z PO związki zawodowe nauczycieli systematycznie sabotowały strajk.Zignorowali wszystkie kwestie polityczne i wyprzedali strajk. W rezultacie po zaciętej 17-dniowej walce nauczyciele praktycznie nic nie uzyskali.Związki odrzuciły również kolejny strajk przed wyborami, choć zdecydowana większość nauczycieli wyraziła chęć walki.Aby odwrócić uwagę od złosci nauczycieli, związki wezwały do zorganizowania ogólnokrajowego protestu na rzecz rządu, który rozpoczął się 15 Września.

Według najnowszych statystyk polscy nauczyciele otrzymują tylko 59 procent średnich zarobków swoich kolegów w Unii Europejskiej.

Liberalna opozycja świadomie postanowiła zmobilizować jedznie swoją tradycyjną bazę wśród drobnomieszczaństwa i inteligencji popierającą UE.Podczas kampanii wyborczej opozycja nie chciała odwoływać się do niezadowolenia społecznego, od niechcenia wspominając o dyktaturze, rewizjonizmie historycznym i otwartym budowaniu sił faszystowskich przez PiS.

W takich warunkach PiS był w stanie wykorzystać opozycję do tłumienia gniewu robotników jak również faktu że partie liberalne słusznie kojarzą się z latami niszczących programów oszczędnościowych i prywatyzacyjnych.

Strajk nauczycieli zaalarmował PiS.Dlatego skoncentrowano swoją kampanię na połączeniu ekstremalnego narodowego szowinizmu, nienawiści do LGBTQ i demagogicznych apeli społecznych.Obiecała podwojenie płacy minimalnej i wyższych emerytur. PiS może również liczyć na wsparcie Kościoła katolickiego, mający bardzo duży wpływ na zubożałą ludność wiejską.

W ostatnich latach rząd PiS znacznie zwiększył wydatki na wojsko, ale wdrożył również programy społeczne w celu uzyskania wsparcia, szczególnie wśród ludności wiejskiej i najbiedniejszych grup klasy robotniczej.

PiS wprowadził zasiłek na dzieci w wysokości 500 złotych miesięcznie, podniósł płacę minimalną i zniósł podatek dochodowy dla Polaków poniżej 26 lat; w tej grupie wiekowej występuje wysokie bezrobocie.

PiS było bezpośrednio wspierane i legitymizowane przez przedstawicieli imperializmu amerykańskiego i niemieckiego w jego systematycznej promocji antysemityzmu i prawicowego ekstremizmu.Podczas swojej wizyty z okazji 80. rocznicy ataku na Polskę i rozpoczęcia drugiej wojny światowej prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier nie wspomniał jednym słowem o Holokauście na ludności żydowskiej.

Podczas niemieckiej okupacji Polski od 1939 do 1945 r. Naziści zamordowali około sześć milionów Polaków i uczynili kraj centrum przemysłowego zniszczenia europejskich Żydów.W sześciu obozach zagłady wzniesionych w okupowanej przez Niemców Polsce i podczas masowych strzelanin zamordowano około 4,5 miliona z sześciu milionów ofiar Holokaustu.Wśród nich była prawie cała ludność żydowska w Polsce, która przed wojną wynosiła 3,5 miliona.

Prezydent USA Donald Trump, który sam podsyca coraz bardziej otwarte nastroje faszystowskie, antyimigranckie i antysemickie, od 2017 roku podczas kilku wizyt w Polsce otwarcie popierał rządy PiS. Oficjalnie poparł także prześladowane przez rząd PiS strategię międzymorza.Celem tej strategii jest stworzenie sojuszu prawicowych ekstremistycznych rządów w Europie Wschodniej, aby zbudować wały obronne przeciwko Rosji i Niemcom. W tym celu PiS rozbudował stosunki wojskowe między Polską a USA.

Strajki i masowe protesty klasy robotniczej stają się z powrotem istotnymi czynnikami w Polsce. Najważniejszym zadaniem w nadchodzącym okresie będzie walka o zbudowanie przywództwa, aby świadomie połączyć protesty z walką przeciwko wojnie i systemem kapitalistycznym na podstawie programu socjalistycznego i internacjonalistycznego.

(Ten artykuł ukazał się w języku angielskim w dniu 16 października)